rękodzieło
Blog > Komentarze do wpisu

Serduszka - jak to zrobić?

Ponieważ wywiązała się ciekawa dyskusja w komentarzach przenoszę ją do osobnej notki. Na początku chcę zaznaczyć, że zrobiłam do tej pory ledwie pięć serduszek, wobec tego sama się ciągle uczę.

Pierwsze serce:

Po drugiej stronie dowolny materiał. Najpierw wycięłam kształt serca z tektury, przerysowałam wzór na oba materiały, złączyłam lewymi stronami i zszyłam ręcznie. Przerzuciłam na prawą stronę, wypełniłam pakułami z maskotki córki i pozostałą dziurkę zszyłam już po stronie zewnętrznej. Na koniec, żeby zamaskować szwy uplotłam warkoczyk z satynowej mulinki i przykleiłam klejem Gütermann creativ, który stosuję często (także przy oprawianiu) i bardzo chwalę. Kupiłam go w pasmanterii.

Kolejne serduszka sklejałam tym samym sposobem, tylko wypełniałam ociepliną kupioną za śmieszne pieniądze w pasmanterii obok hurtowni tkanin.

No i wreszcie serduszko, które Was najbardziej zainteresowało, czyli zszywane jak biscornu. Od razu przepraszam za prymitywizm przekazu (karta w kratkę i odręczne zapiski), ale zawsze szkoda mi czasu na ogarnięcie tych wszystkich programów do projektowania haftów, tym bardziej, że sama nie projektuję, więc nie mam takiej potrzeby.

Pierwszy szkic:

Widać kilka prób. Najpierw zaznaczyłam kontury wzoru, a potem dorysowywałam serce.

Teraz pokażę serce, które i Wy możecie wykorzystać. Strzałki pokazują kierunek stębnowania (backstitchy) a cyferki podpowiadają ile ściegów o konkretnym nachyleniu (w jednym kierunku) mamy wykonać.

To samo oczywiście robimy po przeciwnej stronie serca i na drugim kawałku materiału (takiego samego, bo konieczne jest wykonanie identycznego odwzorowania). Przycinamy teraz ocieplinkę na kształt stębnówkowego serca. Następnie postępujemy tak jak w przypadku zszywania biscornu - klik, tylko oczywiście ze względu na kształt jaki chcemy uzyskać zszywamy przylegające do siebie ściśle serca a nie jak w przypadku kwadracików biscornu dwa różne miejsca. Niepożądane i niepotrzebne kawałki materiału idą w tym przypadku do środku serca (można sobie przedtem je przyprasować do środka i od razu pokaże nam się, gdzie dobrzy by było materiał ponacinać i ew. poprzycinać - będą to półkola serca - ew. zawsze można to zrobić w trakcie zszywania). Jeśli chcemy mieć sznureczek to wkładamy go w odpowiednie miejsce i przeszywamy nie omijając żadnego ściegu.

PINKEEP dla serduszek właśnie znalazłam - i wszystko jasne :-) Przy okazji odkryłam, że egunia o tej technice pisała już dwa lata temu. Nast. serce będzie na pewno takie. I już wiem, jak to robią w Atalie, tam nawet sprzedają specjalne tekturki w kształcie ich serc.

Ps. U mnie na "bocznej szpalcie" macie wiele podpowiedzi i stronek - warto sobie przejrzeć. Dzisiaj dorzucam kurs Pinkeep, a Aneladgam proszę o zgrabne wytłumaczenie tego słowa bo ona to tak pięknie robi - wtedy dołączymy do notki :-)

piątek, 04 lutego 2011, elishafciarka
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/02/04 11:25:07
ale fajny kursik, ja jestem antytalenciem jesli chodzi o szycie, a mam wrażenie, że rozumiem o co chodzi.
-
2011/02/04 15:12:46
Śliczne dzięki za wszystkie podpowiedzi,jednak to nie takie proste i czasu też wymaga...pozdrawiam
Małgosia
-
2011/02/04 20:01:01
No, trzeba się będzie przyłożyć...
-
2011/02/13 20:13:49
Piekności pokazałaś w ostatnich wpisach! A ta notka jest bardzo pouczająca, na pewno wykorzystam te informacje, bo bardzo lubię serduszka. Pozdrawiam:)
-
2011/02/14 16:45:23
bardzo ciekawy opis i ładne serduszko z tego ostatecznie wyszło :)
-
2013/10/23 11:13:53
Czy ten klej trzyma nawet po wypraniu seruszka?